Newsy



:Aktualności
.Blog przechodzi obecnie renowację
.Już niebawem pojawią się nowości

:Pogoda
Obecna pora roku ~ Jesień
.Temperatura waha się między 10+ a 0- stopni Celcjusza
.Zmiana pory roku nastąpi 15.12.2022

Liczba wilków ~ 27
Wadery ~ 18 + 1 NPC
Basiory ~ 7 + 4 NPC
Szczeniaki ~ 1
Nieobecni: Brak

~Serdecznie zapraszamy♥~

czwartek, 11 marca 2021

Od Revenge'a Cd. Kuroi Hone

Gdy Revenge odwrócił się ponownie, nie dojrzał już starszego basiora. Uśmiechnął się szyderczo i, już trochę szybciej, szedł w stronę kwiecistej ścieżki. Zanim jednak zdążył unieść łapę, huk rozbrzmiał kolejny raz. Czyżby dało się go słyszeć coraz częściej? Kruczoczarny samiec stawał się coraz mniej spokojny. Przecież sprawca zjawiska mógł zagrażać watasze, a "co gorsza" jemu samemu. Kolejny huk był zdecydowanie głośniejszy niż wszystkie poprzednie. Wilk zaczął pędzić w stronę źródła hałasu. Gdy dotarł na miejsce, dojrzał kilka połamanych gałęzi. Zaczął się zastanawiać, czy to faktycznie źródło. Przecież gałęzie nie zdołałyby wywołać tak potężnego hałasu. Rev zaczął się zastanawiać nad tym, czy czasem nie porzucić sprawy. Huki mu nie przeszkadzały. Mógłby z nimi żyć. Nie miał pojęcia, ile czasu przesiedział przy tym "niby" źródle, a tu kolejny trzask. Wilk nastawił uszy i uniósł głowę. Dochodziło to zza niego. Rzucił się jak oszalały w zarośla. Szybko zorientował się, że zaraz na kogoś wpadnie, więc, na szczęście, zdołał wyhamować. Bardzo zdziwił się na widok "starego przyjaciela", czyli członka watahy, którego wolałby nie spotykać. Stał on koło sterty jakiś kości. Revenge rzucił pytanie, kierując skrzydłem na kości:
- To twoja sprawka?

Kuroi?^^

poniedziałek, 8 marca 2021

Od Raquel Cd. Kuroi Hone

 

Słowa basiora mogły brzmieć trochę jak groźba, przez co Raquel przeszedł dreszcz. Rozumiała jednak w pełni obawy Kuroi Hone, lepiej, żeby zatrzymała pewne informacje tylko dla siebie. Dlatego właśnie alchemiczka odpowiedziała, szybko kiwając głową.

- Oczywiście, nie musisz się o to martwić - zapewniła.

Czarny wilk mruknął w reakcji, jakby próbując przekazać, że ma na to nadzieję. Halcón pisnął cicho i zakręcił się dwa razy wokół własnej osi. Raquel przymrużyła oczy.

- I ty masz jeszcze siłę na zabawę... - wymamrotała z lekkim uśmiechem.

Sama wciąż była bardzo osłabiona, powoli zaczęła podnosić się z ziemi. W końcu żeby wyjść z lasu, trzeba najpierw wstać.

- Pomogę ci - rzekł Kuroi swoim lodowatym tonem, po czym podał waderze pomocną łapę.

- Jak wrócę do jaskini, to pójdę spać i nie wstanę przez tydzień - jęknęła, żartując nieco z własnego stanu.

Basior pokiwał lekko głową. W głowie szarej wilczycy pojawiło się pytanie, czy może taki gest odebrać za uśmiech ponurego płatnego mordercy.

Wilki szły dość długo, głównie przez fakt, iż alchemiczka nie potrafiła poruszać się w dość szybkim tempie. Mięśnie paliły ją, jednak nie chciała narażać Kuroi, Gutou i Halcóna na jeszcze większe niebezpieczeństwo, które mogło pojawić się przez zbyt długą wizytę w mrocznym lesie, więc zaciskała zęby i mimo bólu brnęła przed siebie. Jednak jej mina musiała wyrażać jej wewnętrzne cierpienia, ponieważ nagle cisza została przerwana przez głos basiora.

- Wszystko w porządku? Wyglądasz, jakbyś próbowała zjeść pięć cytryn na raz.

Ten komentarz wywołał uśmiech na pysku samicy.

- Nie, wszystko okej. Próbuję sobie przypomnieć przepis na eliksir, który mógłby mi pomóc - skłamała, bo Kuroi już dość się przez nią namęczył.

- No to dobrze... W takim razie myśl dalej.

Raquel ponownie się uśmiechnęła, tym jednak razem z powodu polany, którą dało się już widać między drzewami. Byli przy wyjściu z lasu.

<Kuroi?>

Od Kuroi Hone Cd. Revenge


Kuroi przez jakiś czas wpatrywał się w skrzydlatego wilka, jednak gdy ten to zauważył zmrużył on oczy i po chwili odwrócił się w kompletnie inną stronę. A tą kompletnie inną stroną był prawdopodobna strona, z której było słychać huk, który sprawił, że młodszy z basiorów był cały mokry.
W czasie swojej podróży spotkał przeróżne wilki, a po dotarciu do watahy Renaissance także spotkał wiele innych. Moce wszystkich wydawały mu się egzotyczne. Cóż, może to być spowodowane tym, że wychowywał się w watasze, gdzie podstawową mocą była przemiana w kości, a inne zdążały się bardzo rzadko. W pewnych pokoleniach były uważane za legendy lub w jeszcze dawniejszych czasach wilki z dodatkowymi mocami były czczone.
Hone westchnął tylko i zaczął iść. Chciał to tylko sprawdzić i jakoś nie zagłębiać się w sprawę. Idzie tam z czystej ciekawości. A poza tym Gutou nie dałby mu spokoju. Obecnie cały czas “trąbił” swojemu właścicielowi o sprawdzeniu przyczyny huku.
Gdy był na miejscu znalazł jedynie stertę przepalonych kości. ‘Co to jest?’- pomyślał basior spoglądając na “znalezisko. Odwrócił wzrok w stronę, z której usłyszał szumy.

Revenge? Wybacz, odpisanie do ciebie to troszkę trwało ^^’

Od Tarou Cd. Bai Langa ~ Los naszym panem

 
Skrzydlaty samiec naprawdę był zażenowany całą sytuacją. Miał nadzieję, że ta cała sytuacja, która powstała z nieporozumienia szybko pójdzie w niepamięć. On sam, gdy tylko pomyślał o nieporozumieniu zalewał się rumieńcem. Ciocia naprawdę zareagowała w ten sposób? Czy to mogłoby mieć miejsce? Czy Tarou mógłby udać się w ślady ojca i zakochać się w basiorze? Szybko zaprzestał rozmyślań, przypominając sobie, że znajduje się w obecności innych. 
- Co tak stoicie kochani? - spytała wesoło Hanako. Zdawała się wcale nie przejmować tym wszystkim. Jeśli tak było, to Tarou naprawdę jej zazdrościł. Sam chciałby mieć zdolność nieprzejmowania się rzeczami małoistotnymi. Zdecydowanie życie stałoby się łatwiejsze i barwniejsze. 
- Dziękuję, że nas przyjęłaś ciociu. - zdołał wypowiedzieć jedynie tyle, lecz to i tak było sukcesem dla medyka. Samica machnęła wesoło ogonem na boki i podeszła do bratanka. 
- Naprawdę nie masz za co dziękować skarbie. Wiesz, że zawsze służę pomocą. 
- Tak wiem, nie raz się o tym przekonałem.  - wyznał z delikatnym uśmiechem, który wadera odwzajemniła. 
- Mam nadzieję, że posłania przypadły wam do gustu. - powiedziała spoglądając na dwójkę samców. Obaj skinęli w odpowiedzi głowami. Samica uśmiechnęła się, a w jej oku błysła iskierka. 
- Proponuję wspólny posiłek. Następnie odpoczniecie po podróży. Jutro zaczniemy naukę. 
- Zgoda. - Tarou przystanął na propozycję Hanako. Był padnięty po podróży i czuł, że zaczyna robić się głodny. 
- Więc proszę za mną. - samica wyszła z jaskini. Bai wraz z Tarou ruszyli za nią. Zatrzymali się na obrzeżach lasu. Zaraz dołączył do nich Guree. We czwórkę upolowali dostojnego samca jelenia. Byka wystarczyło by napełnić cztery głodne wilki. W drodze powrotnej medyk niepewnie zerkał na zielarza. Nie wiadomo czemu, jego myśli zaczęły krążyć właśnie wokół Bai Langa. Były one dosyć chaotyczne, więc trudno było mu wynieść jakiekolwiek wnioski z nich. Spojrzenie zielarza wybudziło go z pewnego "transu" w jakim się znalazł. Pomachał łbem na boki i westchnął. 
- Co taki zmarnowany? - spytała Han zrównując krok z jego. Niebieskooki spojrzał na nią. Widział, że jest zmartwiona. 
- To nic ciociu. - odparł. Samica zmarszczyła brwi i stanęła przed medykiem, zmuszając go tym samym, do zatrzymania się. 
- Kochanie... Nie ze mną te numery. 
- To naprawdę nic. Zbyt wilka ilość myśli. 
- Pewnie jesteś już tym wszystkim zmęczony. Na szczęście zmierzamy do jaskini, gdy dojdziemy będziesz mógł się odprężyć. - odparła. Nie myliła się. Zaraz po dotarciu na miejsce, Tarou ułożył się na swoim posłaniu. Bai Lang zajął swoje, a Hanako ułożyła się obok swojego partnera. Wtuliła się w jego bok, a on opatulił ją ogonem. Tarou położył głowę na łapach. Spoglądając na ten widok, nie wiedzieć czemu, wyobraził sobie w tej sytuacji jego i Bai Langa. Lekki róż wkradł się na jego policzki, a przyjemne ciepło opatuliło ciało, które leżało, przygotowane do snu. Wzrokiem powędrował na legowisko zielarza. Bai Lang układał się właśnie wygodnie do snu. Chyba poczuł na sobie czyjś wzrok, gdyż zaczął się rozglądać. Taro w mgnieniu oka zmienił cel, na który spoglądał. Jego serce zabiło szybciej, jakby bał się odkrycia, że to on stoi za jakąś ogromną zbrodnią. Medyk przymknął oczy. 
- Bogom dzięki, że dotarliśmy w jednym kawałku. - szepnął do siebie, po czym zasnął. 

Bai? ^^

PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 501
Ilość zdobytych PD: 250

Od Capitána Cd. Renesmee



Samiec spojrzał ze współczuciem na zmartwioną waderę. Panuje zima, więc jest ciężej o pożywienie niż zazwyczaj. Basior jednak nie chciał, aby Renesmee zrzucała całą winę na siebie. Podszedł bliżej srebrzystej wadery i z uczuciem otarł się pyskiem o jej głowę, by ją pocieszyć.

- Nie obwiniaj się. Głód doskwiera także im, są wrażliwsze na dźwięki niż zazwyczaj. - westchnął spoglądając w kierunku, w którym stado uciekło. - Złapiemy coś innego.

- Ale.. - wadera próbowała polemizować, jednak Capitán już ruszył pewnym krokiem przed siebie. Zatrzymał się kilka kroków dalej i z figlarskimi iskierkami w oczach spojrzał na Renesmee.

- Idziemy? Czy będziemy rozpaczać za jeleniami resztę poranka? - zaśmiał się basior. Głód nie popsuł mu humoru, wciąż miał pełno energii i chęci do działania. Wilki czujnie ruszyły przez leśne poszycie. Nadsłuchiwały najmniejszego szmeru na śniegu, czy w krzewach. Nagle Capitán zatrzymał się, nastawiając uszy w kierunku z którego usłyszał ciche chrupanie. Delikatnie zaczął się podkradać, starannie kładąc łapę za łapą. Nim zdążył się obejrzeć, niósł w pysku dorodnego zająca.

- Ciepłe śniadanie dla damy. - odparł kładąc zdobycz przed waderą.

Rene? uwu


PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 171
Ilość zdobytych PD: 85

niedziela, 7 marca 2021

Podsumowanie lutego!

Z małym opóźnieniem wstawiam podsumowanie lutego. Miesiąc zdecydowanie nie należał do tych bardzo aktywnych, gdyż pojawiło się jedynie 8 postów w tym 6 opowiadań. 

Oto przebieg podsumowania: 

Aktywność wilków :

Attano - 0 opowiadań 
Bai Lang - 1 opowiadanie
Capitán - 0 opowiadań
Diegore Flamero - 0 opowiadań 
Hinata - 0 opowiadań
Ice Queen - 0 opowiadań
Kuroi Hone - 1 opowiadanie
Leonardo - 1 opowiadanie
Raquel - 0 opowiadań
Renesmee - 0 opowiadań
Samya - 0 opowiadań
Tarou - 0 opowiadań
Tristana - 2 opowiadania
Tsuki - 0 opowiadań
Tuisku - 0 opowiadań
Vaayu - 0 opowiadań
Rodrigo - 0 opowiadań 
Vyan - 0 opowiadań 
Revenge - 1 opowiadanie 

Nagrody:


1. 60 WD + 20 pkt. doświadczenia - Tristana

2. 40 WD + 15 pkt. doświadczenia - Revenge, Kuroi Hone, Leonardo, Bai Lang

3. 20 WD + 10 pkt. doświadczenia - brak


Postarzenia:


w tym miesiącu wilki nie podlegają postarzeniu z powodu niskiej aktywności
 

Aktualności:


~ W marcu odbędzie się czystka
~Wataha wciąż pozostaje bez nowych par, ani miotów
~Opowiadania 1000+ są oznaczone etykietą Bonus zachęcamy do przejrzenia jej ^^
~W najbliższym czasie zostaną zmienione zdjęcia naszych członków na stronach wadery/basiory/szczeniaki
~Szykuje się mini event z dłuższą ilością czasu 


Ogłoszenia:


Pojawiła się czystka o której możecie poczytać tutaj ~klik~

~ Alfa Renesmee  

Czystka!

 Witajcie kochani!
Chciałabym ogłosić, że miesiąc marzec, jest miesiącem czystki. 
Oznacza to, że postaci, które nie napiszą choć jednego opowiadania w tym miesiącu, zostaną wydalone z watahy. 
Jeśli ktokolwiek jest niedysponowany w tym miesiącu proszę zgłosić mi to w jakikolwiek sposób. Może być to wiadomość email, wiadomość na discordzie lub w jakikolwiek inny sposób. 
Post ten zawiera listę naszych członków i ich stan.  Lista będzie akutalizowana z każdym kolejnym bezpiecznym wilkiem, który napisał opowiadanie lub też zgłosił nieobecność. 

Opowiadanie należy napisać do dnia  31 marca! 


Czerwony kolor to wilki zagrożone 
Pomarańczowy kolor to wilki zwolnione 
Zielony kolor to wilki bezpieczne 

Oto lista naszych członków oraz ich statusy :

Attano Luzige
Bai Lang
Capitán 
Diegore Flamero 
Hinata
Ice Queen 
Kuroi Hone
Leonardo
Raquel
Renesmee
Revenge 
Rodrigo
Samya
Tarou 
Tristana
 Tsuki 
Tuisku 
Vaayu
Vyan
Daevari Azariah