Newsy



:Aktualności
.Blog przechodzi obecnie renowację
.Już niebawem pojawią się nowości

:Pogoda
Obecna pora roku ~ Jesień
.Temperatura waha się między 10+ a 0- stopni Celcjusza
.Zmiana pory roku nastąpi 15.12.2022

Liczba wilków ~ 27
Wadery ~ 18 + 1 NPC
Basiory ~ 7 + 4 NPC
Szczeniaki ~ 1
Nieobecni: Brak

~Serdecznie zapraszamy♥~

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hattie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hattie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 sierpnia 2022

Od Hattie c.d. Yneryth'a ~ "Wschód Słońca"

Wadera weszła niepewnym krokiem do jaskini alfy. Niemalże od razu napotkała zaciekawione spojrzenie zielonych oczu na sobie. Hattie zdała sobie sprawę, że przez całą drogę od jeziora, aż tutaj, nawet przez chwilę nie pomyślała o tym, co chciałaby właściwie powiedzieć. Podeszła jeszcze dwa kroki bliżej, stąpając bardzo ostrożnie. Zaczekała, aż o wiele wiosen starsza od niej samica także podejdzie do niej. Bił od niej niezwykły spokój, który otulił Hattie jak mięciutki mech. Mimowolnie, na pyszczek samicy wdarł się delikatny uśmiech.
- Witaj, droga alfo tutejszej watahy. Na imię mam Hattie i zostałam tutaj sprowadzona przez basiora o imieniu Yeneryth. - przedstawiła się. Srebrno-ognista wadera skłoniła serdecznie głowę.
- Miło Cię poznać. Na imię mam Renesmee, co Cię tutaj sprowadza? - zapytała, zerkając za plecy kruczoczarnej, jak gdyby czegoś, bądź kogoś, wypatrywała. „O czymś chyba jeszcze nie wiem?” - pomyślała Hattie, przypominając sobie, że wiele wilków ma magiczne zdolności, o których zapewne nawet nie ma pojęcia. Młoda samica odetchnęła głęboko i szczegółowo wyjaśniła alfie, jak tutaj trafiła oraz czego bardzo by chciała.
- Oczywiście, moja droga, że możesz się u nas zatrzymać. Oczywiście, przez pewien czas będziemy mieli na Ciebie oko. Mam nadzieję, że szybko zaaklimatyzujesz się w naszych szeregach. - uśmiechnęła się. Hattie już polubiła Renesmee. Bardzo ceniła jej pewność siebie oraz opanowanie. „Chyba jest alfą idealną” - pomyślała ciepło Hattie.
Wychodząc z jaskini, kruczoczarna wadera o włos nie dostała zawału, gdy tuż zza ściany wyłonił jej się ciekawski pysk Yeneryth’a. Samiec przez moment wydał się zawstydzony, przez co Hattie przekręciła w bok głową.
- Podsłuchiwałeś nas? - zaśmiała się przyjaźnie.

<Yeneryth? Przepraszam, że musiałeś tak długo czekać! >

PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 253
Ilość zdobytych PD: 126
Obecny stan: 126

środa, 20 lipca 2022

Od Hattie c.d. Yneryth'a ~ "Wschód Słońca"

Na pysku Hattie malował się szeroki uśmiech. Przytaknęła na pytanie, które zadał Yneryth i ruszyła pewnym krokiem za basiorem. Przysiadła na brzegu jeziora, podczas gdy samiec o białym (choć aktualnie nieco brązowym i szarawym od błota) futrze wszedł po brzuch do wody. Wilk rozpoczął spokojną kąpiel, dając Hattie znak głową, że może zacząć historie. Wadera umościła się wygodnie, po czym streściła, kim właściwie mniej więcej jest. Yneryth za opowiedział jej o Watasze Renaissance, na której terenie, jak się okazało, Hattie przypadkiem wkroczyła. Dowiedziała się także, że znajdują się aktualnie przy jeziorze Lac de Cristal, którego woda, prawdopodobnie mająca właściwości lecznicze, zachwyciła waderę.
- Życie samotniczki zbyt mocno mnie już przytłaczało. Ciągła wędrówka nie jest dla mnie ulubionym zajęciem. Chciałabym w końcu przynależeć do stada i poznać inne wilki! - westchnęła głęboko kruczoczarna samica.
- Podczas wędrowania przez połowę świata nie poznałaś wielu wilków? Wydawałoby się inaczej. - stwierdził basior, przyglądając się uważnie waderze. Kończył już swoją kąpiel i Hattie zastanawiała się, czy nie byłoby przyjemnie też wskoczyć do jeziora, szczególnie że słońce zaczynało już nieźle grzać po jej czarnych plecach.
- W zasadzie to nie. Zazwyczaj, gdy natrafiałyśmy z matką na trop innego wilka, była to cała wataha. A moja rodzicielka... - Hattie przewróciła oczami, wstając i powolnym krokiem zanurzając się w wodzie. - Raczej nie chciała bezpośredniej konfrontacji z innymi wilkami. Pojedyncze osobniki, jakie miały przyjemność pojawić się na naszej drodze to były zwykle o wiele starsze ode mnie wilki.
Hattie zatrzymała się w półkroku i delikatnie posmutniała. Gdy się rozejrzała, zauważyła, że Yneryth rzuca jej przenikliwe spojrzenie. Wadera od razu się potrząsnęła głową, jakby chciała wyrzucić z niej wszystkie negatywne myśli. Spojrzała z determinacją i iskrą ekscytacji prosto w oczy basiora.
- Powiedz mi, Yneryth'u, czy myślisz, że wasza Alfa rozpatrzyłaby pozytywnie moją prośbę o dołączenie w szeregi watahy? - wyrzuciła na jednym oddechu. Z podekscytowania delikatnie zaczęły jej drzeć łapy.

< Yneryth? Brudna robota dla Ciebie xD >

PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 305
Ilość zdobytych PD: 152
Obecny stan: 328

poniedziałek, 11 lipca 2022

Od Hattie do Kogoś ~ „Wschód Słońca”

Pierwsze promienie porannego słońca oświetlały górskie szczyty, gdy młoda, kruczoczarna wadera przysiadła na brzegu ogromnego, krystalicznie czystego jeziora. W spokojnej tafli wody odbijał się malowniczy, różowy wschód, zwiastując kolejny ciepły dzień. Hattie ziewnęła przeciągłe, po czym spojrzała na własne odbicie w delikatnie kołyszącej się wodzie. Uśmiechnęła się, jakby chcąc dodać samej sobie otuchy.
- Witaj. Znowu tylko Ty i ja, tak? - westchnęła, a następnie napiła się ostrożnie wciąż chłodnej po nocy wody. Gdy spojrzała po raz kolejny na swoje odbicie, tym razem naruszone i rozmazujące się na liczne kierunki, zaśmiała się. - Piękna jak zwykle.
Wadera wstała, przeciągnęła się i gdy już miała ponownie ruszyć w nudzącą ją od tygodni wędrówkę, usłyszała czyjś głos, dobry kawałek drogi od siebie. Natychmiast rozejrzała się w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca, skąd mogłaby w ukryciu przyjrzeć się nadchodzącemu wilkowi. Kilkoma szybkimi susami, Hattie znalazła się w sporej szczelinie górskiej, do której idealnie mieścił się jeden nie za duży wilk.
Nieznajomy zbliżał się do jeziora dość szybkim krokiem, a wadera mogła już powoli zacząć dostrzegać szczegóły w wyglądzie obcego. „Przynajmniej nie jestem jedyna, która gada do siebie” - pomyślała z uśmiechem. Nagle nieznajomy wilk uniósł czujnie głowę, węsząc w powietrzu. Rozejrzał się w każdą możliwą stronę, po czym z wyprostowanym ogonem ruszył za zapachem młodej wadery. Przez moment Hattie zrobiło się gorąco. „Czy ja weszłam na jego terytorium? Co, jeżeli nie będzie przyjaźnie nastawiony?” - myśli przepływały przez głowę wadery szybciej niż woda w wodospadzie. Zdała sobie sprawę, że znajduje się w pułapce, z której nie ma żadnej drogi ucieczki. Wadera postanowiła więc, że musi improwizować. Pewnym siebie krokiem wyszła ze swojej kryjówki, omal nie wpadając na nieznajomego. Z wrażenia wadera usiadła. Dwa wilki stały ze sobą nos w nos.
- Cześć! - samica uśmiechnęła się niezręcznie, by w jakiś sposób nieco zmienić tę napiętą atmosferę. Nieznajomy wilk otworzył pysk w zdziwieniu, ale nim zdążył odpowiedzieć, młoda wadera kontynuowała swoją wypowiedź. Z powodu podekscytowania spotkaniem się z nieznajomym, z pyska nie schodził jej uśmiech, o czym chyba nie do końca wiedziała. - Nazywam się Hattie i naprawdę nie chciałam wtargnąć na Twój teren, ale nawet nie wiesz, jak się cieszę, że mogłam cię spotkać! Witaj!

Zdziwiony nieznajomy? :>

PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 352
Ilość zdobytych PD: 176
Obecny stan: 176
Hattie
Brak, nie posiada

Płeć: Wadera | Wiek: 2 lata | Rasa: Wilk | 
Ranga: Delta | Poziom: 1 (454/3000 PD) | Stanowisko: Sanitariusz
Właściciel: [Discord] Asystoliaa#5037
Autor: Desing – właściciel wilka, lineart – Miyukyu