Newsy



:Aktualności
.Blog przechodzi obecnie renowację
.Już niebawem pojawią się nowości

:Pogoda
Obecna pora roku ~ Jesień
.Temperatura waha się między 10+ a 0- stopni Celcjusza
.Zmiana pory roku nastąpi 15.12.2022

Liczba wilków ~ 27
Wadery ~ 18 + 1 NPC
Basiory ~ 7 + 4 NPC
Szczeniaki ~ 1
Nieobecni: Brak

~Serdecznie zapraszamy♥~

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hinata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hinata. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 marca 2021

Od Hinaty Cd. Tristany


Na słowa wadery biały samiec zarumienił się i zaniemówił. Chciał powiedzieć cokolwiek, ale dziwne poczucie nie pozwalało mu wypowiedzieć ni słowa. Prawdą było, że wadera zdała się także mu wyjątkowa i naprawdę polubił ją oraz jej towarzystwo. Może było to spowodowane chwilą, może słowami Tristany. Hinata przełknął ślinę i spojrzał na swoje łapy.
- J-Ja też uważam, że jesteś dla mnie szczególna. - odparł cicho. Samica jednak chyba usłyszała jego słowa. Cisza między nimi zmieniała się w nieco krępującą. Hinata westchnął i zebrał w sobie odwagę, by spojrzeć na opiekunkę.
- Cieszę się, że dane mi było cię spotkać. Pomogłaś mu odnaleźć się tutaj. Bez ciebie nie mógłbym spoglądać na to miejsce jak teraz. Mimo iż mam tu kuzynostwo, miejsce to byłoby dla mnie nieco obce. Ty jednak przybliżyłaś mi je znacznie. - wyznał. Czuł jak coś ściska go w gardle. Słowa coraz trudniej wychodziły z jego pyska. Hinata znów spojrzał na swoje łapy. Nie przepadał za sobą za takie zachowanie. Był niezwykle odważny do pewnego momentu, póki nie zostanie zawstydzony. Wtedy nie może się wysłowić i ciągle czuję się zawstydzony. Nie chciał wypaść źle przed waderą. Naprawdę stała się mu bliska. Przy niej czuł się znacznie inaczej. Czuł się tak miło. Miał wtedy znacznie więcej energii i chęci do zrobienia czegokolwiek. Była niczym źródło energii działania dla Hinaty. Basior chciał, by Tristana nie zniechęciła się jego osobą.


Tristana?

piątek, 22 stycznia 2021

Od Hinaty Cd. Tristany

 


Hinata był pod wielkim wrażeniem piękna widoku, jaki było mu dane zobaczyć. Fale szalejące na morzu wyglądały bajecznie. Nie miał okazji nigdy przyjrzeć się morzu tak bardzo. Co prawda w dawnej watasze było morze oraz chodził tam wraz z rodziną za czasów szczeniaka, ale nigdy nie przyłożył do tego większej uwagi. Zawsze to było zwykle pluskanie się w wodzie z rodzeństwem, a czasem i z rodzicami. Po upadku Watahy Najskrytszych Marzeń, rodzice Hinaty osiedlili się bliżej gór niż morza. Dlatego od tamtej pory nie było mu dane spojrzenie na nie z tak bliska. Gdy spojrzał w boku jego oczom ukazał się kolejny niebywały widok. Zapatrzona w dal Tristana wydała mu się wyglądać niesamowicie na tle morze. Basior uśmiechnął się, co musiała zauważyć kątem oka samica, gdyż odwróciła pyszczek w jego kierunku. 

- Coś się stało? - spytałam pogodnym tonem. 

- Byłem świadkiem nieprawdopodobnego widoku. - odparł szczerze. Cóż, nie był pewny, czy wadera pomyśli o samej sobie czy też i morzu.  Jego wypowiedź dotyczyła obu tych sytuacji. Więc mogła swobodnie zinterpretować jego słowa. Hinata zerknął ponownie przed siebie i pozwolił zimnemu powietrzu dostać się do jego płuc. 

Tristana ? ^^

czwartek, 10 grudnia 2020

Od Hinaty Cd. Tristany

 

Hinata spojrzał na Tristanę. 

- Pewnie. - odparł z wesołym uśmiechem. Zrobił kilka susów przed siebie, lecz po chwili gwałtownie się zatrzymał, przypominając sobie, że obok stała wadera. Gdy spojrzał na nią zobaczył, jak z jej futra kapie woda. 

- Wybacz. - powiedział nieco zakłopotany. Tristana zaśmiała się cicho. 

- Nie szkodzi. - odparła. Gdy Hinata spoglądał na nią, ta nagle skoczyła obok niego ochlapując tym samym jego futro. Basior zaśmiał się. Podobnie uczyniła Tristana. Po chwili wilki wyszły z wody i otrzepały z niej swoje futerka. 

- No to możemy ruszać na polowanie. - oznajmił wesoło biały basior. Tristana przytaknęła mi z uśmiechem. 

- Na naszych terenach znajduje się jedno takie miejsce, gdzie na pewno coś znajdziemy. 

- Cóż, w takim razie damy przodem. - odparł z delikatnym uśmiechem. Tristana pokręciła głową z rozbawieniem i ruszyła przed siebie. Za nią ruszył Hinata. Gdy przemierzali tereny, rozglądał się z zaciekawieniem na boki. Zapamiętywał poszczególne elementy krajobrazu, które mogły pomóc mu zapamiętać gdzie się obecnie znajduje. Z czasem weszli do wyróżniającego się lasu. Tristana oznajmiła, że znajdują się obecnie w Golden Grove. Nazwa wydała się Hinacie niezwykle ciekawa. Tristana powiedziała mu nieco o tym miejscu, lecz przerwała, gdy poczuli zapach zwierzyny. 

- Leśne byki. - odparła cicho. Basior zerknął na nią. 

- Czyli? - spytał zaciekawiony.

- Nasz przyszły obiad. - odparła nieco rozbawiona. Po chwili zakradli się do jednego z ich przedstawicieli. Widać, że nie należał on do najmłodszych, ale wciąż miał się dobrze. Tristana zerknęła na Hinatę, który z podziwem obserwował kopytne zwierzę. 

- Niesamowite. - zaczął. - Im dłużej to jestem, tym bardziej widzę swój dom. - wsunął z uśmiechem. 

Tristana ? 

środa, 9 grudnia 2020

Od Hinaty do Ice Queen

 Czasem dobrze jest urwać się od wszystkiego i po prostu się przejść. Tak też uczynił Hinata. Gdy tylko zrobiło się nieco cieplej, choć temperatura i tak była niska, wyszedł z jaskini i udał się na spacer. Przemierzając tereny watahy, starał się nie myśleć o niczym. Po prostu z czystym umysłem przemierzał jej ziemie. Jednak gdy usłyszał ćwierkanie ptaków, zaczął się zastanawiać, czemu nie wszystkie odlatują. W końcu zbliża się zima. Ja niedługo śnieg przykryje tereny watahy. Basior z zaciekawieniem przyglądał się otaczającemu go krajobrazowi. Nie dziwił się kuzynce, że ta wybrała właśnie te tereny, choć od ostatniej rozmowy dowiedział się, że to nie ona wybrała je, a bogini ich bóstwa. Hinata czuł się nieco zakłopotany. Tak nagle musiał zmienić wiarę, choć była niezwykle podobna do jego poprzedniej. A kto wie, może go ci sami bogowie, lecz noszą inne imiona i postaci ? Hinata pokręcił głową. Nie czas na tego typu rozmyślenia. Rozejrzał się w koło. Westchnął cicho i uśmiechnął się. 

- Oj Hin, ty to masz problemy z nudą. - powiedział sam do siebie. Po dłuższej chwili spaceru, postanowił już powoli wracać. Gdy przemierzał tereny watahy, jego oczom ukazała się wadera o białym futrze. Cóż... Mógłby nieco poznać innych członków, jeśli planuje zostać w watasze na dłużej. Skocznym korkiem zbliżył się do wadery. 

- Hej. - zaczął wesoło, chcąc badać rozmowie wesołej atmosfery od samego początku. 

- Hejka. - odparła samica odwracając się w jego stronę. Hinata szybko przyjrzał się jej nieco dokładniej, by zapamiętać jej wygląd. Musiał przyznać, że wyglądała niezwykle sympatycznie. 

- Cóż, nie było nam jeszcze dane poznać się bliżej. Jestem Hinata. - powiedział z uśmiechem, machając ogonem na boki. 

- Ice Queen. - odparła przyjaźnie wadera. 

- Cieszę się, że mogę cię poznać Ice Queen. Zawsze miłej poznać kogoś osobiście i wiedzieć jaki jest. - przyznał. 

- Masz rację. Jesteś kuzynem Renesmee, prawda? 

- Tak, gdy dowiedziałem się, że założyła tą watahę postanowiłem dołączyć. Co prawda z początku niemałe wątpliwości były, ale ostatecznie pokonałem je i jestem teraz tutaj jako jeden z członków. Powiem, że się nie zdziwię, jak dojdzie tu jeszcze moja siostra, Jeanne. Choć może woli zostać przy matce. Są niezwykle blisko. A tak z ciekawości jakie stanowisko objęłaś? Ja byłem dosyć mało kreatywny i wybrałem wojownika. Cóż, przynajmniej mój pobyt tu będzie miał nieco lepszy sens i może się na coś przydam. 

Ice Queen? 

niedziela, 22 listopada 2020

Od Hinaty do Tristany

Basior przemierzał nieznane mu drogi. Czuł się nieco zmęczony i ciągle myślał nad kolejnym przystankiem. 

- Nie! - powiedział stanowczo. - Jestem już blisko czuje to. - odparł. Po chwili przystanął na moment. Rozejrzał się po okolicy i starał się wyłapać choć odrobinę zapachu innego wilka. 

- Wiem, że to gdzieś tu... - Hinata ponownie ruszył. Wiedział, że gdzieś tu będzie cel jego podróży. Wataha jego kuzynostwa. Ona musi tu gdzieś być. Po chwili nie zauważył jednego z odstających korzeni pewnego drzewa. Potkank się o niego, a następnie upadł. Zważając na to, że znajdował się obecnie na niewielkim wzgórzu, zaliczył niezwykle ekscytujący zjazd ku jego podnóży. Basior całkiem ubrudzony błotem westchnął zrezygnowany. Nagle szybko ocknął się i zaczął szukać ważnej dla niego rzeczy. Okazało się, że jest ona na swoim miejscu. Oba piórka, grzecznie znajdowały się na poprzednim miejscu. 

- Całe szczęście. - odparł samiec. Znów ruszył przed siebie. Po chwili jego nos wyczuł upragniony zapach. Wilk. Hinata wesołym krokiem zaczął kierować się w stronę źródła. Nim się obejrzał, znalazł się w lesie, a właścicielem, a raczej właścicielką owej woni, która go tu sprowadziła, okazała się biała wadera. Hinata przez chwilę wahał się, czy nie poszukać kogoś innego, gdyż nieco wstydził się wyjść w takim stanie. Cała jego dolna część była pokryta błotem. 

- Ktoś tam jest? - usłyszał nagle. Spojrzał ponownie na samice, która ostrożnym korkiem zbliżała się ku niemu. Hinata postanowił się nie ukrywać. Wyszedł zza krzaków, a nieznajoma zatrzymała się i ostrożnie mu przyjrzała. 

- Witaj. - zaczął spokojnie, sygnalizując tym tonem, że nie ma złych zamiarów. - Mógłbym się dowiedzieć, czy znalazłem się na terenach watahy Renaissance? 

- Tak, obecnie znajdujemy się w lesie, który należy do niej. 

- Bajecznie! - zawołał entuzjastycznie Hinata. Nieznajoma przyjrzawszy się mu nieco się cofnęła, na jego okrzyk. 

- Wybacz. - zaczął nieco zakłopotany. - Po prostu długo jej szukałem. Jestem kuzynem alfy i podejrzewam, że medyka. Renesmee i Tarou. 

- Tak, rozumiem. - odparła wadera. Ja jestem Tristana. Członkini watahy. 

- Miło mi cię poznać, ja jestem Hinata. 

- Mi również miło. - odparła wadera z delikatnym uśmiechem. - Mogę zaprowadzić cię do alfy. 

- Byłbym niezwykle wdzięczny. - przyznał nieco nieśmiało.

- W takim razie proszę za mną. - odparła biała wadera. Hinata ruszył za nią. 

- A ty? Długo jesteś w watasze. 

- Już dłuższy czas. - odpowiedziała. 

- To cudownie. Cieszę się, że Rene udało się spełnić marzenie. Zawsze jej kibicowałem. 

- To miłe z twojej strony. - przyznała Tristana. 

- Rodzina najważniejsza. - odparł Hinata. 

- Masz rację. - przytaknęła z uśmiechem. 

- Cóż... Masz jakieś plany względem watahy? - spytał. 

- To znaczy? - spytała wadera spoglądając na niego. 

- Czy planujesz zostać w niej na stałe, czy to tylko chwilowy przestój. 

- Cóż... Raczej nie myślałam o odejściu. Przynajmniej na ten moment. Raczej trudno by mi było zostawić brata samego. 

- Rozumiem. Więzy rodzinne są niezwykle silne. Pewnie masz niezwykle oparcie w bracie. 

- Tak, zawsze mogę na niego liczyć. - powiedziała z uśmiechem. 

- Cieszy mnie to. - przyznał Hinata. Po chwili oba wilki natrafiły na brązowego basiora. Tristana w mgnieniu oka znalazła się przy nim. Hinata domyślił się, że to pewnie jej brat lub może partner. 

- Witaj przywitał się nieznajomy basior podchodząc po chwili do Hinaty. 

- Witaj. - odparł Hinata. 

- To mój brat, Capitán. - wtrąciła samica. Hinata uśmiechnął się do niej z wdzięcznością. 

- Miło mi cię poznać. 

- Wzajemnie. Co cię do nas sprowadza? 

- Prowadzę go do Renesmee. To jej kuzyn. - wyjaśniła Tristana. Capitán spojrzał na biało-niebieskiego samca, a ten skinął głową na znak, że słowa Tristany są prawdą. 

- Rozumiem. W takim razie nie będę was już dłużej zatrzymywał. - odparł samiec. Po chwili dwójka wróciła na swój poprzedni kurs. 

- Capitán jest tutaj samcem beta. 

- Naprawdę? No to gratuluję mu. - powiedział z uśmiechem Hinata. 

- Jestem z niego bardzo dumna. - przyznała wadera. 

- A co z tobą? - spytał Hinata z uniesioną brwią oraz wesołym uśmiechem. 

- Zwykła opiekunka. - odparła samica. 

- Nie taka zwykła. - odparł Hinata. Tristana spojrzała na niego. - Każdy jest wyjątkowy na swój sposób. Podobnie jest ze stanowiskami. Poczekaj, aż jakaś para wilków doczeka się pociech. Będziesz miała pracy w brut. 

- Obecnie mamy jedynie dwa szczeniaki. 

 - To już sukces. - przyznał Hinata wesoło. 

- Tak, ale są to szczeniaki spoza watahy. 

 - Rozumiem. To naprawdę cudowne, że daliście im drugi dom. - przyznał Hinata. 

- Też tak uważam. Są niebywale rozkosze. 

- Uwierzę ci na słowo. - zaśmiał się Hinata. Po chwili przyjrzał się nieco Tristanie, aby następnie podążyć wzrokiem przed siebie. 

Tristana? 


niedziela, 15 listopada 2020

Hinata
Czasem wołają na niego Hina lub krócej Hin, ale zdarza się również Blue
Płeć:
Bacior | Wiek: 12 lat | Rasa: Wilk | 
Ranga: Delta | Poziom: 1 (0/3000 PD) | Stanowisko: Wojownik
Właściciel: Howrse-Asiunia1232/Doggi-game-Asiulka/ Gmail-asiulka180203@gamil.com
Autor: Właściciel wilka;