Newsy



:Aktualności
.Blog przechodzi obecnie renowację
.Już niebawem pojawią się nowości

:Pogoda
Obecna pora roku ~ Jesień
.Temperatura waha się między 10+ a 0- stopni Celcjusza
.Zmiana pory roku nastąpi 15.12.2022

Liczba wilków ~ 27
Wadery ~ 18 + 1 NPC
Basiory ~ 7 + 4 NPC
Szczeniaki ~ 1
Nieobecni: Brak

~Serdecznie zapraszamy♥~

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renmier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renmier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 listopada 2020

Fraesephidel i Renmier opuszczają nasze szeregi

 Z dzisiejszym dniem Frae i Ren opuszczają naszą watahę. Powodem jest decyzja właściciela, mieli zginąć dla tragedii ale za długo to trwało :(




niedziela, 1 listopada 2020

Od Renmier'a Cd. Tsuki



Rudy wilk położył po sobie lekko uszy spoglądając na wilczycę opartą w bardzo lekceważący sposób o drzewo. Zmrużył oczy i zmierzył samice wzrokiem, praktycznie odrazu rzuciło mu się w oczy jej nienaturalne zabarwieniu. Czyli kolejny magiczny wilk.
— Powiedzmy, że tak — stwierdził ponownie stawiając uszy przy okazji odwracając wzrok od samicy i spoglądając gdzieś za nią. Skoro przyszła z tamtego kierunku, tam musi być jakaś wataha. W sumie wspomniała o niej, czyli z pewnością musiał go zauważyć jakiś zwiadowca watahy, napewno inny wilk niż stojąca przed nim wadera, bo szczerze nie sądził, żeby akurat ona go jako pierwsza wytropiła. Chociaż nawet nie starał się maskować swojej obecności, a wręcz przeciwnie. Chciał być zauważony. Znając już w teori kierunek gdzie leży wataha ruszył wolnym krokiem w tamtym kierunku przy okazji mijając wadere nawet nie zaszczycając ją spojrzeniem. 
Gdy był już jakiś kawałek drogi przed nią, zatrzymał się i odwrócił. 
— A tobie łapy do ziemi przymarzły, że nie idziesz? — stwierdził po czym odwrócił się ponownie ruszając, a w odpowiedzi słysząc prychnięcie wadery, a następnie odgłos kroków w suchych liściach za nim. 
— Idzie zima więc uciekamy do pierwszej lepszej watahy, co? — rzuciła kpiąco w kierunku basiora mierząc go wzrokiem.
— Nie masz nic lepszego do roboty niż męczyć obcych, co? — odgryzł jej się. 

Tsuki? 

sobota, 31 października 2020

Od Renmier'a do kogoś

Wilk podniósł łeb spoglądając na niebo nad nim. Była to jedna z tych nocy w, które ma się ochotę wspiąć w jakiś wysokie miejsce i obserwować gwiazdy. Na niebie nie widniała nawet jedna chmurka przysłaniająca mu widok. Delikatny, ale chłodny, jesienny wiatr mierzwił mu futro sprawiając, że jego kosmyki na karku lekko falowały.
  Samiec po chwili przyglądania się jasnym punkcikom na niebie opuścił głowę ruszając dalej w swoją drogę. Noc była zdecydowanie jego ulubioną porą do podróży, panującą wtedy cisza i spokój zawsze sprawiały, że o wiele przyjemniej mu się szło. Lubił obserwować przyrodę w ciemnościach. Spadające liście, które w dzień mieniły się złotem, teraz wydawały się buro-brązowe.
  Ren zastrzygł uszami słysząc za sobą jakiś szelest, wiedząc, że z pewnością to jakieś drobne zwierzątko. Niespiesznie się więc obrócił w tamtym kierunku starając się jak najcieszej poruszać stojąc na suchych liściach. Był trochę głodny, a właśnie trafiła się idealna okazja na łatwy posiłek. Tak jak sądził, w ciągu chwili zza krzaka wyskoczył niezbyt duży ptak, ku jego nieszczęściu prosto w pysk Renmier'a, któremu udało się złapać nieszczęsnego ptaka w taki sposób, że zakończył jegi żywot poprostu zaciskając mocniej szczęki. Co prawda przez ilość piór, dziobów i tym podobnym ptaki nie były jego ulubionym daniem, jednak darowanemu jedzeniu się nie odmawia, w końcu zima była co raz bliżej i ciężko było powiedzieć czy w najbliższym czasie trafi na jakąś większą zwierzynę. Gdy już się posilił czas był powrócić do dalszej podróży, jednak las w jakimś dane mu było się właśnie znajdować wyglądał na obficie obdarzony w zwierzynę łowną co sprawiło, że Ren uznał, że wartym przemyślenia pomysłem byłoby rozejrzenie się, możliwe, że na tych terenach znajduje się jakaś wataha w której mógłby przeczekać czas zimy. Mimo, że była ona jego ulubioną porą roku, aż za dobrze wiedział, że samemu ciężko w nią przeżyć.
  Basior zbliżył nos do ziemi starając się złapać jak najwięcej zapachów i tropów, lu jego zadowoleniu udało mu się wyłapać słaby zapach innego wilka, prawdopodobnie samicy, ciężko mu było to na pewno stwierdzić, gdyż był to trop z przed paru godzin co najmniej. Znając już mniej więcej kierunek w jakim tamta wilcza się poruszała obrał dokładnie tą samą drogę, nawet jeśli nie znajdzie watahy, to zawsze z kimś innym do pomocy będzie łatwiej przetrwać.
  Ku jego niezadowoleniu trop dość szybko się urwał prowadząc go do martwego punktu, więc ponownie musiał zacząć iść na ślepo w przypadkowo wybranym przez siebie kierunku. Szansa, że ponownie trafi na jakiś trop była niewielka, lecz nagle poczuł bardzo mocny zapach innego wilka. Był naprawdę blisko, jakim cudem wcześniej tego nie wyczuł, było w tym coś dziwnego, czyżby wilk pojawił się tam nagle znikąd? Tak czy siak czuł doskonale, że ów wilk zmierza w jego kierunku, więc czekał.


Ktoś? 

Renmier ~ Medyk

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

OGÓLNE INFORMACJE 

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━
IMIĘ: Renmier

PRZEZWISKO: Po prostu Ren

WIEK: Około 3 lat

DATA URODZIN: Nie zna ich dokładnej daty, prawdopodobnie jest to koło 15 grudnia

PŁEĆ: Basior

STANOWISKO: Medyk

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY 

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

~Autor: Właściciel wilka :>~


APARYCJA: Jest to wilk o rudo-ceglastym zabarwieniu futra oraz ciemno brązowych łapach. W wielu miejscach na jego futrze występują ciemniejsze znaczenia. Z pewnością gdyby nie jego wielkość mógłby być pomylony z lisem. Okolice jego oczu oraz pyska są jaśniejsze, a na grzbiecie znajduje się dużą ilość ciemniejszych plam. Przez jego pysk przechodzi parę starych ran. Posiada również długa, nie do końca dobrze zaleczoną bliznę ciągnącą się lewego barku, aż do prawego biodra, przez którą czasem utyka lekko na prawą tylną łapę. Jego ogon jest o wiele krótszy niż u zwykłego wilka, a jest to spowodowane tym, że podczas dzieciństwa przygniótł mu go głaz. Jego oczy są żółto-złote.

ZNAKI SZCZEGÓLNE:

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

CHARAKTERYSTYKA 

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

OSOBOWOŚĆ: Nie należy on do zbytnio przyjaznych wilków, ani łatwych w obejściu. Wydaje się o wiele starszy niż tak naprawdę jest. Gburowaty, wiecznie poważny, czasami nawet wredny. Można by wręcz stwierdzić, że minął się z polowaniem, ale nic mylnego. Mimo, że ja pierwszy rzut oka widać go w samych negatywach posiada też parę pozytywnych cech. Jest on odważny i bardzo oddany sprawie. Nigdy nie ucieka, ani nie cofa się przed niczym. Bardzo ciężko jest zasłużyć na jego szacunek i zazwyczaj nawet przywódców stada traktuje lekko lekceważąco. Zazwyczaj na pytania odpowiada bardzo krótko i zbywają i jeśli może woli przebywać sam lub w towarzystwie innych stworzeń. Rzadko uśmiecha się przy innych, co nie znaczy, że wcale tego nie robi. Mimo, że wygląda jakby nie ufał niczemu i nikomu i najchętniej wcale nie należał do żadnej watahy, to tak naprawdę gdzieś tam głęboko potrzebuje towarzystwa innych. Może kiedyś znajdą się jakieś wilki, które zdobędą jego przyjaźń, bo na miłość bym z jego strony raczej nie ma co liczyć...

RODZINA: Rylena - matka, niby się nim zajmowała, ale nie wspomina ją zbyt ciepło, zawsze wydawała mu się obca, albo nieobecna
Hever - ojciec, wiecznie surowy, wymagający od niego dokładnie tego czego nie miał - mocy, agresywny, rodzeństwo się go zawsze bało 
ReuheRewen i Reberea - rodzeństwo, brat oraz dwie siostry, podobnie jak i on nie wykazywali ku niezadowoleniu ojca żadnych magicznych zdolności, a przez ciągłą rywalizację jaką wprowadzał Hever nie mieli zbyt dobrych relacji, mimo to jednak zawsze nawzajem się bronili gdy sytuacja tego wymagała, każde rozeszło się w końcu w inne strony
Sene - babcia od strony natki, słyszał o niej tylko z opowiadań dziadka gdyż zginęła podczas jakiejś bitwy gdy był bardzo młody, ale zawsze wydawała mu się bliska mimo wszystko 
Fenris - dziadek od strony matki, jedna z nielicznych osób w rodzinę, która dbała o Rena i jego rodzeństwo, starał się być dla nich zawsze gdy tego potrzebowali mimo tego, że sam był bardzo słaby 
Anlya i Ynrus - dziadkowie od strony ojca, zna tylko ich imiona, nigdy nie słyszał o nich nic innegi, nie wie nawet czy żyją 
Buck - wuj, brat Ryleny, wspomina go raczej dobrze, był zabawny i przyjaźnie do nich nastawiony, zawsze bronił ich przed ojcem, dlatego też, Ren był bardzo zdziwiony gdy przestał ich odwiedzać, ostatecznie gdy byli starsi dowiedzieli się, że Hever go zabił
Nevese - mentorka Rena, stary medyk znający się niesamowicie na ziołach, gdyby nie jego wiedza, Renmier by już z pewnością nie żył, nauczył się od niej całej swojej medycznej wiedzy 

HISTORIA: Pochodzi on z krainy, która przez większość czasu pokryta jest śniegiem. Przyszedł na świat w jednej z największych watah tamtych okolic, niestety mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie przypomnieć sobie jej nazwy, z jakiegoś powodu wyleciała mu z głowy. Mimo, że wataha z radością powitała narodziny nowego miotu to sama jego rodzina nie do końca. Matka tak naprawdę nigdy nie chciała mieć szczeniąt, jego ojciec mówiąc szczerze też ich nie planował. Jednak zmieniło się to, gdy pozycje nowego alfy stada otrzymał inny wilk, Samiec zwący się Urenel, a nie on. Jako jeden z silniejszych wojowników stada uznał, że jeśli zdobędzie poparcie innych będzie w stanie obalić nowego alfę i sam zostać przywódcą. Jednak ku jego zdziwieniu nikt go nie poparł, dlatego też wcielił wtedy w życie swój drugi plan. Pojął za partnerkę, najsilniejszą łowczynie u wczesnej watahy i zmusił aby miała z nim młode. Skoro oboje byli niesamowicie uzdolnieni magicznie to ich dzieci z pewnością tez musiałaby, a z ich pomocą po wyszkoleniu ich, bez problemu mógłby zabić nowego alfę. I właśnie w tym momencie historii pojawia się Renmier razem z rodzeństwem. Ren był najsilniejszy ze swojego miotu, a więc w nim też były pokładane największe nadzieję ojca, jednak prysły szybko przy pierwszym treningu magicznym, gdy okazało się, że cała czwórka rodzeństwa jest amagiczna. Jednak ojciec nie poddawał się ze swoimi o wiele zbyt meczącymi jak na szczeniaki treningami z których maluchy często wracały poranione. Na jednym z nich właśnie głaz przygniótł ogon Renmier'a sprawiając, że stracił jego sporą część. Ku zdziwieniu ojca dorastające szczeniaki, już prawie w wielu półroczne co raz bardziej przestawały go słychać, raz gdy Ren mu się postawił nie pozwalając aby ten ugryzł jego siostrę co zaskutkowało tym, że jego ojciec rzucił się na niego, a w skutek szarpaniny młody wilk został odrzucony w kierunku ostrych skał przez które na jego grzbiecie powstała rozległa rana. Prawdopodobnie stracił wtedy przytomność na cały dzień, może trochę dłużej gdy znalazła go Nevese, medyczka watahy do, której należał. Zabrała go do swojego leża i starała się jak najlepiej zająć jego raną, mimo, że nie krwawiła mocno była bardzo poważny obrażeniem, przez które do końca życia młody wilk czasem będzie kulał. Jego powrót do zdrowia trwał dość długo, ale w tym czasie nie próżnował, uczył się medycznego oraz zielarskiego fachu, a gdy już całkiem wydobrzał zaczął aktywnie pomagać medyczce zbierać zioła oraz leczyć inne wilki, tak do skończenia roku. Później razem z rodzeństwem odszedł z watahy, w momencie gdy ich rodzice byli na polowaniu, aby ich nie spotkać. Później głównie podróżował, szkolił się w medycznym fachu, był już naprawdę niezły, poznawał inne wilki i od czasu do czasu zostawał na chwilę w jakiejś watasze. Mimo jego niezbyt przyjaznego charakteru w wielu znajdowały się wadery wyjątkowo nim zainteresowane, a kim on jest żeby im odmawiać? Jednak gdy tylko wspominały o szczeniakach, czy byciu razem na stałe bardzo szybko się ulatniał.

PARTNER: Brak

POTOMSTWO: Jest szansa, że gdzieś panoszą się jego młode, różne rzeczy robił, w różnych miejscach był
━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

MAGIA

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

ŻYWIOŁ: Nie znane/uważa, że nie ma

MOCE: Nie odkryte/według niego brak

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

STATUS I STAN

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

POZIOM: 1

UMIEJĘTNOŚCI: 

Inteligencja: 45
Siła: 30
Szybkość: 10
Obrona: 15
Moce: 0
Razem: 100

PUNKTY ZDROWIA: 100/100

STAN PSYCHICZNY: ◉◉◉◉◉◉◉◉◉◉

GŁÓD: 5/5

CHOROBA: - 

DOŚWIADCZENIE: 0

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

INNE

━⋅•⋅•⋅⊰⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅∙∘☽༓☾∘∙⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⋅•⋅⊰⋅•⋅•⋅━

CIEKAWOSTKI: - prawdopodobnie może być zainteresowany nie tylko waderami
- mimo rany na grzbiecie dzięki treningom ojca jest naprawdę silny i ciężko go powalić
- nie jest w stanie zbyt długo, ani szybko biegać
- uwielbia zimno